Izydor Zorzano Ladesma urodził się 13 września 1902 r. w rodzinie hiszpańskich emigrantów w Buenos Aires. Po powrocie do Hiszpanii rodzina osiedla się w Logrono, gdzie Izydor składa egzamin dojrzałości. W Wyższej Szkole Inżynierskiej w Madrycie uzyskuje dyplom magistra inżyniera i rozpoczyna pracę w kolejnictwie.

W wieku 28 lat przedstawia św. Josemarii Escriva de Balaguer, swojemu dawnemu koledze ze szkoły, pragnienie poświęcenia się Bogu. Korzystając ze wskazówek duchowych Świętego Josemarii w sprawach umartwienia, sposobu przyjmowania sakramentów, modlitwy, praktykowania cnót i uświęcania codziennych czynności, Izydor stopniowo zaczyna wzrastać w życiu wewnętrznym do tego stopnia, że swoim przykładem w praktykowaniu wszystkich cnót, zwłaszcza wiary nadziei i miłości, zwraca uwagę sióstr adoratorek Krwi Chrystusa, którym przez jakiś czas pomaga (min. wspierał je finansowo). Równolegle pracuje w przedsiębiorstwach kolejowych w Maladze i Madrycie.

Tak często, jak tylko to możliwe ze względu na obowiązki zawodowe, stara się uczestniczyć w codziennej porannej Mszy i przystępować do Komunii Świętej, czym wpływa budująco na otoczenie. Bez pośpiechu i ze skupieniem poleca codziennie w swoich modlitwach Ojca Św. i lokalnego ordynariusza. Pewnego razu napisze: ciągła pamięć o obecności naszego Ojca, Boga, jest tym, o co proszę z największą żarliwością. Na uwagę zasługuje jego pobożność Maryjna: nosi Szkaplerz karmelitański, codzienne odmawia modlitwę Anioł Pański i trzy części Różańca św.; starym katolickim zwyczajem - trzy Zdrowaś Maryjo przed udaniem się na spoczynek z prośbą o cnotę czystości dla siebie i innych, do tego niezliczone akty strzeliste ku czci Matki Bożej.

Ale nie jest tylko pobożny - jako nauczyciel wyróżnia się rzetelnością w prowadzeniu lekcji i uczciwością, która wyraża się w bezstronnym ocenianiu uczniów. Dla przykładu: nie daje promocji do następnej klasy dwu synom swojego przełożonego, których uprzedza wcześniej, że nie mogą liczyć na żadne ulgi, nigdy też nie ulega prośbom swojego kolegi - nauczyciela wstawiającego się za niektórymi uczniami. Wspomnienie o nim jest najmilszym i najsympatyczniejszym, jakie mieliśmy ze szkoły - napisze po latach Juan Madrid Conejo, uczeń Izydora w Szkole Przemysłowej w Maladze - w czasie przerw międzylekcyjnych często rozmawia z wychowankami nie unikając tematów nadprzyrodzonych: opowiada z miłością o Matce Bożej z Góry Karmel, do której miał szczególne nabożeństwo i tłumaczy np. o obowiązku uczestniczenia w niedzielnej Mszy Świętej; podobnie w czasie wycieczek z przyjaciółmi. Tak te rozmowy wspomina sędzia Rafael del Castillo: zawdzięczam bardzo wiele jego wyjaśnieniom: często [kiedy byłem studentem prawa] umacniał moją wiarę, /.../ uświadamiał mi moją odpowiedzialność jako katolika i wiele jego rad i ostrzeżeń stanowi dla mnie nadal normę postępowania. Dobrze wykonywaną pracę łączył z serdecznością wobec innych, a swoją dobrocią zyskiwał życzliwość podwładnych i kolegów w pracy, nawet tych, którzy nie podzielali jego przekonań albo nawet Kościołowi niechętnych.

W związku z pogarszającym się wiosną 1941 r. stanem zdrowia, zostaje poddany badaniom lekarskim. W lipcu lekarze stawiają diagnozę: ziarnica złośliwa (choroba Hodgkina) i dają Izydorowi najwyżej dwa lata życia. Całkowicie akceptując chorobę, spisuje testament, w którym oświadcza: .Żyję i chcę żyć i umrzeć w łonie świętego Kościoła katolickiego, apostolskiego i rzymskiego. W listopadzie Izydor rozpoczyna półroczną radioterapię. Pomimo dolegliwości bólowych i zmęczenia przechodzącego czasem w wyczerpanie, nie rezygnuje z praktyk pobożności i pracy zawodowej - stara się pokonywać piętrzące się trudności. Na przełomie roku 1942/43 stan zdrowia Izydora ulega pogorszeniu i od stycznia nie wstaje z łóżka. Zmagając się z chorobą, będąc ofiarą, nie zachowuje się jak ofiara. Jest dla otoczenia przykładem: dzięki zażyłości z Bogiem chorobę znosi w sposób nadzwyczajny - z pokojem i pogodą ducha. Dopóki może spełnia swoje obowiązki zawodowe ze szpitalnego łóżka - nie rezygnuje z przyjmowania wizyt przyjaciół. Regularnie odwiedza go św. Josemaria Escriva (na zdjęciu w trakcie jednej z wizyt). Na cały dzień rozkłada swoje pobożne praktyki: dziękczynienie po Komunii Świętej, modlitwę osobistą, Różaniec św. i lekturę duchową.

Nowotwór układu chłonnego postępuje: narasta osłabienie, pojawiają się duszności, ciągła gorączka (39 st.) i trudności w przyjmowani posiłków. Niejako w odpowiedzi na to, Izydor przede wszystkim okazuje całkowite posłuszeństwo personelowi medycznemu, zgodnie ze wskazówką otrzymaną od św. Josemarii. Nie uskarża się ani na szczególnie dokuczliwe letnie upały, ani na męczącą farmakoterapię i diagnostykę, czy dolegliwości. Wręcz przeciwnie, jeśli może, stara się nie przyjmować zastrzyków przeciwbólowych - kiedy ból jest szczególnie dotkliwy, wpatruje się w krucyfiks, albo z miłością przyciska krzyż do piersi. Na kilka tygodni przed śmiercią zostaje przewieziony do madryckiej Kliniki Św. Franciszka z Asyżu prowadzonej przez Franciszkanki Misjonarki Maryi. I te zakonnice są zbudowane pogoda ducha tego czterdziestoletniego inżyniera, jego spokojem i tym, że nigdy się nie skarży. Kiedy my sami lub ktoś z naszych bliskich doświadczy ciężkiej choroby wówczas łatwiej uświadamiamy sobie, jak trudno powściągnąć się przed narzekaniem, skargami na personel medyczny, czy brak delikatności otoczenia, jak trudno zachować spokój i cierpliwość, zwłaszcza, gdy choroba połączona jest z dolegliwościami.

Kiedy śmierć się zbliża, w ostatniej rozmowie ze św. Josemarią, Izydor wyznaje: jestem zadowolony, bardzo zadowolony, naprawdę. To się kończy i idę do naszego domu w Niebie. Jeden z jego przyjaciół tak napisze:

umiera Izydor,
przeszedł niezauważony,
wypełnił swój obowiązek,
bardzo umiłował,
dbały o szczegóły,
i zawsze ofiarny...

Po długiej i męczącej chorobie, Izydor Zorzano Ladesma odszedł do Pana w dniu 15 lipca ok. godz. pół do siódmej wieczorem, kiedy Kościół Powszechny pierwszymi nieszporami rozpoczynał świętowanie wspomnienia liturgicznego Błogosławionej Maryi Dziewicy z Góry Karmelu słowami:
Ant. Święta Maryjo, ratuj nędznych, wspomagaj słabych, pocieszaj strapionych, módl się za ludem, przyczyniaj się za duchowieństwem, wstawiaj się za pobożna płcią niewiast: niech wszyscy doznają Twego wsparcia, którzykolwiek z nabożeństwem świętują Twoje uroczyste wspomnienie.
V: Pozwól mi chwalić Cię Przenajświętsza Panno.
R: Daj mi moc przeciw Twoim nieprzyjaciołom. (Brewiarz Rzymski, I Nieszp.)

Jak zeznał dr. Luis Lopez Vivie, dyrektor Kliniki Św. Franciszka z Asyżu: żeby znieść to wszystko tak, jak on to robił, potrzebny był prawdziwy heroizm, po ludzku niewytłumaczalny. Wieść o śmierci Izydora w opinii świętości dość szybko rozeszła się wśród jego przyjaciół i znajomych. Proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym w dniu 11 października 1948 r. tj. w święto Macierzyństwa Matki Bożej, otworzył JE Leopoldo Eijo y Garay - ordynariusz diecezji Madryt-Alcala i Patriarcha Indii Zachodnich. Obecnie zgromadzono ponad pięć tysięcy podpisanych relacji o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego, nadesłanych z ok. trzydziestu krajów. Proces na szczeblu diecezjalnym ostatecznie zamknął JE bp. Javier Martinez Fernandez, sufragan archidiecezji Madryt w dniu 17 czerwca 1994 r. Doczesne szczątki Sługi Bożego spoczęły na madryckim cmentarzu Matki Bożej z Almudena. W dniu 6 paŸdziernika 2009r. zostały przeniesione do w kościele pw. św. Alberta Wielkiego w Madrycie, który znajduje się przy Calle Benjamín Palencia nr 9, kilka minut od stacji metro Buenos Aires (linia nr 1). Świątynię można nawiedzać w godz. od 7.30 do 8.30 wieczorem – Msze Św. są odprawiane w święta o 9.30, 12,00 i 8 wieczorem; w dni powszednie o godz. 9 rano i 8 wieczorem. Trumna Sługi Bożego została umieszczona w Kaplicy Pana Jezusa, pod krzyżem, po prawej stronie (zobacz zdjęcie).

W oparciu o oświadczenia osób z Polski, które powierzyły swoje sprawy orędownictwu Sługi Bożego, można mówić o Jego szczególnym wstawiennictwie w sprawach związanych z trudnościami finansowymi (zob. świadectwo) oraz przy zdawaniu egzaminów aplikacyjnych, ponadto w tym, co dotyczy awarii maszyn oraz transportu kolejowego i morskiego (świadectwa zagraniczne). Nade wszystko jednak należy wspomnieć o łaskach w sprawach życia duchowego: nawróceń, czy odbycia spowiedzi, rozeznania powołania życiowego, czy uzdrowień relacji między małżonkami.

Modlitwa

Boże Wszechmogący, który napełniłeś swego Sługę Izydora obfitymi skarbami łaski w wypełnianiu obowiązków zawodowych pośród świata, spraw, żebym ja także potrafił uświęcać swoją codzienną pracę i nieść światło Chrystusa przyjaciołom i kolegom. Racz uczcić swego Sługę i za jego wstawiennictwem użycz mi łaski, o którą Cię proszę... (wymień swoją prośbę).
Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu.


Świadectwa łask otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego Izydora Zorzano można przesyłać na adres:
Wicepostulacja Prałatury Opus Dei w Polsce
ul. Górnośląska 43
00-432 Warszawa

Zgodnie z dekretem Ojca Świętego Urbana VIII, nie mamy zamiaru uprzedzania tym artykułem w jakikolwiek sposób orzeczenia Kościoła, a modlitwa nie jest przeznaczona do odmawiania publicznego.